Nowy Rok w ciepłym kraju

Dłuuugo była tutaj ciiiiisza.. i wcale nie milczałem o czymś (jak to w tym powiedzeniu, że mówić można o niczym itd.). Stary Rok już historią, czas zamknięcia, podsumowania i postanowień pewnie nadejdzie, chociaż wiem już, że uaktualniać bloga częściej trzeba ;)
A dzisiaj.. ciężka aklimatyzacja po powrocie z ciepłego kraju, bo tym razem Sylwester i wejście w Nowy Rok w tymże.. kraju, który odwiedziliśmy już razy kilka, stąd poniżej małe przypomnienie.. w tym roku uskutecznialiśmy głównie leżenie bykiem, regeneracja wszak być musi.. ech, wracać by się tam już chciało, bo tu mrozy, śniegi, odwilże jakieś.. brrr

z ciekawostek, na jednym ze zdjęć blogautor w całej okazałości, podpowiem jeno, że nie jedno-, ani dwugarbny :P

i korzystając z okazji.. wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :)

fotocyk - No, ten pierwszy naszyjniczek – pierwsza klasa…Pozdrowil

T.J. - Naprawdę bardzo dobre prace. Gratuluję

Twój adres email jest widocznytylko dla autora bloga. Pola obowiązkowe są oznaczone *

*

*

Powrót na górę|Skontaktuj się ze mną|Udostępnij na facebook'u