Magda i Seba

Magda i Sebastian ślubowali sobie jeszcze w czerwcu, w czerwcu chłodnym i mokrym… a potem pojechali sobie do ciepłych krajów i słuch o nich zaginął ;) W sierpniu ciepłym i suchym ujawnili się całemu światu, czyli mnie, po czym, jak już Seba odnalazł swoje spodnie (po śląsku: galoty), wskoczyli w stroje ślubne i kazali robić sobie zdjęcia. Taki rozkaz to czysta przyjemność więc razem z VIPem pojechaliśmy zażyć trochę przyjemności. Poniżej kilka czerwcowo-sierpniowych owoców… a Młodym życzymy owocnych remontów i szybkiego wykończenia mieszkanka.

Twój adres email jest widocznytylko dla autora bloga. Pola obowiązkowe są oznaczone *

*

*

Powrót na górę|Skontaktuj się ze mną|Udostępnij na facebook'u